wtorek, 8 października 2013

Nalewka z kwiatów mniszka

Pojechałam na wakacje, wróciłam, a nalewka z aronii wciąż nie jest gotowa! Cóż, czekam dalej.

Tymczasem mogę się rozgrzewać nalewką z mlecza, pardon, z mniszka lekarskiego. Pachnie cudownie miodowo, chociaż smakuje raczej wytrawnie. Ot, taka mi wyszła; następnym razem użyję więcej cukru. Szkoda, że to dopiero w przyszłym roku...
Częściowo opierałam się na przepisach z Potraw regionalnych.




Składniki:
- ok. 30 kwiatów mniszka lekarskiego;
- 1 l wódki;
- woda i cukier na syrop (ilości zależą od tego, jak ma być słodko i ile ma być procentów).




1. Zebrane kwiaty mniszka (kwiaty ładnie rozwinięte i pozbawione zielonych części) rozkładamy pojedynczo na gazetach i pozostawiamy tak na kilka godzin, żeby pomieszkujące w nich robaki miały czas na ewakuację.
2. Kwiaty opłukujemy wodą, osuszamy, a potem wrzucamy do czegoś szklanego i zalewamy alkoholem. Zamykamy i odstawiamy na 7 dni.
3. Tydzień później przygotowujemy syrop - w jednej, dwóch lub trzech szklankach wody rozpuszczamy kilka łyżek cukru.
4. Czekając, aż syrop przestygnie, przefiltrowujemy naszą nalewkę.
5. Alkohol mieszamy z przestygniętym syropem.
6. Przelewamy do karafki / butelki i odstawiamy na trochę - tyle, ile mamy cierpliwości. ;)



2 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem, jak takie cudo smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To trudno opisać. :) Tak ziołowo, powiedzmy. A pachnie miodowo, jakby było nie wiadomo jak słodkie. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...