środa, 3 kwietnia 2013

Grog

Stało się, nie-mąż się przeziębił. Snuje się i dmucha w chusteczki. A że akurat gości u nas moja mama, to zostaliśmy uraczeni opowieścią o dawnych, przedrutinoscorbinowych czasach. Temat: Jak dziadek radził sobie z przeziębieniami. Jak? Traktował je procentami, oczywiście. Grog na przeziębienie!
Czasy mamy już lepsze, więc podrasowałam nieco dziadkową recepturę na grog. Wyszło smacznie, choć jeszcze nie wiem, czy skutecznie. Ale na pewno nie zaszkodziło. ;)




Składniki (na 1 szklankę):
- 100 ml białego rumu (u dziadka - wódka);
- 100 ml ciepłej wody (nie za gorącej! bo wysoka temperatura zabije wszystko co fajne);
- 3 łyżeczki cukru (u mnie trzcinowy);
- połowa soku z połowy cytryny.
Oczywiście proporcje dobierzcie odpowiednio do swoich smaków. :)

1. Gotujemy wodę i czekamy, aż lekko się przestudzi.
2. Wszystkie składniki sypiemy / wlewamy do szklanki (w dowolnej kolejności), mieszamy (niech cukier ma szansę się rozpuścić) i pijemy.
Na zdrowie!

Oczywiście, grogiem NIE popijamy tabletek. W ogóle jedno od drugiego trzymamy z daleka. ;)

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...