wtorek, 29 maja 2012

Anyżówka

Wiosna, więc czasami wieje, czasami leje... A gdy nas przewieje albo gdy nas zleje, nie ma nic lepszego niż łyk czegoś z procentami, na rozgrzewkę. Najlepiej - domowej roboty. Prawda?
Przepis, który skusił mnie na wykorzystanie tych gwiazdek anyżu od niepamiętnych czasów zalegających w mojej szafce, pochodzi z Ich Kuchennych Smaków. Moje zmiany są niewielkie.




Składniki:
- 1/2 litra wódki;
- garść gwiazdek anyżu;
- kilka ziaren kardamonu;
- 1 opakowanie cukru waniliowego;
- 3 łyżki cukru;
- kilka goździków;
- sok z połowy cytryny;
- kilka okruchów skórki startej z cytryny.

1. Wszystkie składniki wsypać do słoika i zalać wódką.
2. Zakręcić słoik, odłożyć w bezpieczne miejsce i  zapomnieć o nim przynajmniej na miesiąc.
3. Przypomnieć sobie o słoiku, przefiltrować jego zawartość, przelać w karafkę, butelkę czy co tam mamy, po czym konsumować - na zdrowie!

Nalewka ma śliczny kolor słabej herbaty, jest bardzo aromatyczna i, w moim odczuciu, dość mocna oraz dość wytrawna. Można ją pić samą, w herbacie albo w kawie jako kawę po maltańsku... ale o tym innym razem. :)

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...